![]() |
||||||||||||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
W dniu 15 marca 2008 roku prokurator Biura Lustracyjnego IPN ze Szczecina p. Jolanta Jędrzejowska rozpoczęła postępowanie w sprawie prawdziwości mojego oświadczenia lustracyjnego. Postępowanie prokuratorskie zostało przekroczone o kilka tygodni wobec określonego w ustawie 6 miesięcznego okresu przewidzianego dla tej czynności, było to zapewne przyczyną tego,że Sąd Okręgowy w Koszalinie wyznaczył termin pierwszej rozprawy dopiero na 15 stycznia 2009 roku. Po rozprawie w dniu 13 maja 2009 roku na niezależnych, biegłych sądowych zostali powołani przez Sąd Okręgowy w Koszalinie pracownicy IPN pp. Sawicki i Zieliński, którzy uprzednio sporządzili ekspertyzę w tej sprawie dla swojej koleżanki z pracy prokuratora BL IPN p. Jędrzejowskiej. Przetrzymywali oni akta sprawy do połowy listopada 2009 roku. W związku z powyższym złożyłem w tej sprawie "Oświadczenie" Życie dopisało ( a w zasadzie Sąd Apelacyjny w Szczecinie) nieciekawy ciąg dalszy sprawy. W dniu 17.03.2011 roku Sąd uchylił bowiem wyrok -(tak pisał o nim "Głos Koszaliński") w mojej sprawie Sądu I instancji i skierowal go do ponownego rozpatrzenia przez Sąd Okręgowy w Koszalinie. Prawda, że z powodu błędów sądu koszalińskiego, a nie z powodu wątpliwości co do sedna sprawy, ale proces rozpocznie się od nowa. Sąd Okręgowy w Koszalinie wyznaczył termin rozprawy na 03.11. 2011 roku na godzinę 9.00, kolejna rozprawa odbyła sie 22.12. 2011 roku, a ostatnia 17.02. 2012 roku.. To, co musi dziwić i zasmucać w tym ponownym procesie to fakt powołania niezleżnych biegłych - ekspertów przez Sąd Okręgowy w Koszalinie dla potrzeb tego procesu. Obaj panowie biegli są pracownikami IPN, a więc strony procesowej, jeden z oddziału w Warszawie - dr Patryk Pleskot, a drugi z oddziału we Wrocławiu - mgr Paweł Piotrowski. Pierwszy ekspert uzyskal swój stopien naukowy w 2007 roku we francuskiej uczelni pisząc o stosunkach polskich humanistów opozcyjnych z francuskimi humanistami. Drugi nie ma stopnia naukowego, a tym bardziej dorobku naukowego. Zdumiewa, że koszlaiński Sąd powierza ocenę materiału (nawet tak skromnego) osobom, które ekspertami w tym zakresie nie są. Nie odnalzłem w ich publikacjach żadnej pozycji dotyczącej prac WUSW w Pile i Koszalinie, a o tym mieli sie wypowiadać i się wypowiedzieli. Z odwaga i zacięciem ignorantów w tym zakresie. Cóż trudno się dziwić pierwszy to podwładny niesławnego biegłego z I procesu niejakiego Sawickiego, a drugi lustrował na dziko dla potrzeb Jarosława Kaczyńskiego europosła M. Libickiego. To wiecej niż skandal, to pogarda dla sprawiedliwości, której ostają powinny być sądy. To trochę o tym jest mój artykuł napisany z "okazji" 5 - lecia poprawionej ustawy o IPN. |
||||||||||||||
![]() |
||||||||||||||